Archiwa miesięczne: Kwiecień 2014

Ukraina: list Ukraińcy do mieszkańców Galicji i Wołynia

Więc Tyś naprawdę, banderowska raso,
Nakłonić chciała Południowy Wschód?
Charkowskich techników i górników z Donbasu?
Odessę? Zaporoże? Krzywy Róg?

Marzyłaś, że nawiśniesz bladzką mordą
Nad krajem, oddanym na pastwę losu?
I że dresiarze nacjolską hordą
Hulać pójdą po miastach Noworosji?

Za dużo czci dla europrzydupasów!
Nieroby, a któż karmi wasze mości?
Czy Wołyń? Lwów nadęty i Czerkasy?
Nie! Charków, Donbas, cała Noworosja!

Nie Ukraińcy wy. Wy bydło i zaraza.
Krew przelewał nasz ukraiński brat
W bojach na grzbiecie groźnego Kaukazu,
W bitwie o Moskwę i o Stalingrad.

A ruską krwią nasycone bez miary
Potężny Dniepr — podstawa naszej wiary,
I Święty Kijów — miasto z ciężką dolą,
I cała senna ukraińska rola…

Jak pluskwy, wyście wypełźli ze schronów,
I razem z wami wypełzła do czynów –
W postaci żałosnych, haniebnych klonów –
Esesowska Dywizja Hałyczyna!

Otóż parodią jesteście wy, chłopacy!
Witamy gości, skoro chciecie zginąć,
Jak kiedyś zginęli wasi starsi krewniacy –
Esesmani z Dywizji Hałyczyna!

(przekł. iskander ulmas)

za: http://fund-weki.pl/ukraina-list-ukraincy-do-mieszkancow-galicji-i-wolynia/#.U1o9wFySygw

Polska Litania

Jesteśmy potomkami Wołynia
Piaśnicy i Katynia
Smoleńska, Augustowa
Warszawy
Poczty Gdańskiej
Wilna
Lwowa

Dziećmi Zamościa
Oświęcimia
Helu i Westerplatte
I tych co na Monte Cassino
I Księdza Jerzego
I Ojca Kolbego

Wielkiego Błogosławionego

I każdego zamordowanego
W drodze do Nikąd

Dziećmi Syberii
I Kazachstanu
Dziećmi oplutych
Poranionych, wypędzonych
Zagłodzonych
Zastrzelonych

Pohańbionych dziewic
I Andrzeja Boboli
I pogromów z czterech stron świata

Żyjemy wszędzie
I nigdzie
Od krańca do krańca
Nieludzkich ziem

Wciąż szukamy gniazda
Gdzie Tato nam czytał o Kraju
Wciąż wracamy
Błądzimy jak ślepcy
Wierzymy w lepszy los

Matko nasza odwróć tę kartę
Chryste zmiłuj się
Powstrzymaj następny cios

Joanna Mądroszkiewicz,
http://hej-kto-polak.pl/wp/?p=71585

Prawda

Płaczę nad Wami
którzy
w niewyjaśnionych
tajemniczych
niewiadomych
ukrytych
przemilczanych
zakłamanych
nieznanych
okolicznościach
Męczeńską śmiercią
Rozdarci
Spaleni
Rozerwani na kawałki
może zastrzeleni
(czy na pewno wiemy, że nie?)
spoczywacie w zaplombowanych trumnach
a może gdzie indziej
(czy naprawdę wiemy gdzie?)
Płaczę nad Wami
I Waszymi Rodzinami
które nie wiedzą
czują przecież
że to nie
tak
a ból rośnie
proporcjonalnie
do rosnącej góry kłamstw
tylko prawda
zdjęłaby ciężar
odkryła błotem pozlepiane
Szczątki
prawda
Smoleńska
nie arcybolesna
tylko
Ta
jedna
czysta
jak
łza

Joanna Mądroszkiewicz,
http://solidarni2010.pl/27551-smolensk-2010-w-poezji.html