Archiwa miesięczne: Luty 2013

Dopóki w duszy gra

Dopóki w duszy mazurek gra
Dopóki serce w nas kołacze
Dopóty Polska będzie w nas trwać
I myśli w nas będą żołdacze.

Dopóki kakafonia kłamstwa
Dopóki prawdy ani trochę
Dopóty chamom od kuglarstwa
Przystawiać będziem lufy z prochem.

I tuż przy skroni trzymać będziem,
Aż się hołota całkiem spęka.
Za głód i hańbę, cynizm wszędzie
Nie zadrży nawet trochę ręka.

Za pokolenia zatracone,
Co poszły w świat na poniewierkę
I te do grobów już złożone
Na wieczną wrogów skarzem mękę.

Za pohańbienie polskiej flagi
Za kradzież domów, ulic, placów
Spędzimy sen z mord pełnych blagi
I pogonimy łże-pajaców.

I za nienawiść co płynęła
Na nas z ekranów telewizji
Za butę, która ich rozdęła
Gdy pluli na nasz kraj ojczysty.

Za wyrok sądu co skazywał
Na pracę aż do samej śmierci
Drwiąc, że ją będziesz wykonywał
A ona z czasem cię uświęci.

Są w Polsce krzywdy-będę szczery,
Które wyrównać będzie trzeba,
Nie liczcie na to, że mohery
Powoła wkrótce Bóg do nieba.

Bo nie powoła nim się spełni
Plan boski, który ma rodowód
W fakcie żeś durniu grzech popełnił,
Biorąc babci i dziadka dowód.

komentarz pod tekstem http://niezalezna.pl/38187-tvp-tego-samego-dnia-pokaze-oba-filmy-o-smolensku
via http://www.psychiatryk24.com/2013/02/07/dopoki/

Stoi na Polsce platformotywa

Stoi na Polsce platformotywa,
ciemna,ubecka i krew z niej spływa-
niesprawiedliwa.
Stoi i wrzeszczy mordą komucha,
jad z rozgrzanego jej pyska bucha:
Paf – już po krytyku!
Kac – tuż po sejmiku!
Raz – no i po krzyku!
Sto – byle po cichu!
Już słabo ciągnie, już ledwo zipie,
a ryży palacz wciąż kasę w nią sypie;
agentów do niej popodczepiali,
jednych z nawozu, innych ze stali;
i pełno bolków w każdym wagonie,
w jednym stokrotki, w drugim pedronie,
a w trzecim siedzą same kutasy,
siedzą i liczą stan swojej kasy,
a czwarty wagon jest pełen tuleji,
a w piatym śpi siedmiu złodzieji,
w szóstym działaczka, O! Jaka wielka!
pod każdym półdupkiem pusta butelka!
w siódmym – okrągły stół i gruba kreska,
w ósmym bursztyn, złoto i niezła kieska,
w dziewiątym vincentki i inne tuczne świnie,
w dziesiątym ich bagaż:kufry, paki i skrzynie,
a tych wagonów jest ze czterdzieści –
nikt tego nie wie, co tam się mieści.

Lecz choćby przyszło tysiąc poetów,
i każdy napisał tysiąc pamfletów,
i każdy nie wiem jak się wytężał –
to jej nie zepchną – taki to ciężar!

Bo aby zrzucić z naszych pleców tę cuchnącą szmatę,
musimy się zebrać razem – dzieci, kobiety, mężczyzni,
by jednym potężnym i wspólnym kopniakiem w facjatę,
zapobieć raz na zawsze mordowaniu Naszej Ojczyzny.

Marcus Polonus
http://naszeblogi.pl/35737-stoi-na-stacji-platformotywa

Jak Dawid Warszawski kariere filmową zrobił

Dosyć długo nie wiedział Konstanty Gebert,
w jakim kierunku ma iść to jego własne życie;
wiedział, że korzyści ma mieć tylko dla siebie,
no i oczywiście, że musi siedzieć przy korycie.

Tak więc dorastał Kostek w ciagłej rozterce;
czy się zapisać do SD czy też do Pezetpeeru,
Rozie, czy może Salci ma oddać swe serce
być dyrektorem kopalni, huty czy też pegieeru?

W czasach gdy to nazwisko wszystko otwierało,
stały przed nim otworem drzwi skórzano-czarne
ale kiedy się w 68 Polaczkom na czystki zebrało,
zmienił nazwisko na bardziej u nich popularne.

Nawet z nowym nazwiskiem szło mu jak po grudzie;
sąd dał mu je natychmiast, bez wahania i wykrętów-
ale jest gdzieś ponad nami ta inna sprawiedliwość;
bozia nie dała Kostkowi w niczym wielkiego talentu.

Szarpał się więc Kostek we wszystkie możliwe strony,
mielił ostro ozorem, tępe pióro wciąż musiał ostrzyć,
nie folgował żadnemu Polaczkowi, z wyjątkiem żony
aby tylko na trzecich czy piątych stronach zagościć.

Zyskał uznanie jego talent fałszu z kłamstwem kojarzenia –
Hollywood wykrył zadatki u naszego polskiego rezydenta,
i po króciutkich negocjacjach o wysokości wynagrodzenia,
zatrudnił go w najnowszej komedii, pt.”Śmierć Prezydenta”.

Tak więc nareszcie – trafiło się ślepejkurze ziarno złote,
zrobił większy szum niż mama Madzi i jej przyszła kara;
hiennikarze już wrzeszczą: ten film powala ludzi pokotem,
będzie jak w banku, za główna rolę, kandydat do Oskara.

Chodzi więc Kostek w nowej sławy czerwonej aureoli,
z Ryżym, Bulem, Palikuciem, Kopaczką i Niesiołem;
teraz to on już nawet czołowych moherów się nie boi,
warczy że on z „takimi” nie usiądzie za jednym stołem.

Kiedy wczoraj się wypowiadał jako gwiazda nasza nowa
już nie pamiętam czy to było w Te Wał-enie czy Łonecie,
chciał aby nam, tak jak jemu, zaczęła się życia odnowa,
dziś zmiana nazwiska, mówił, jest bardzo łatwa przecież.

Dużo jest fajnych nazwisk, to sobie łatwo wybierzesz:
jak Radziwiłł,Kwasniewski,Niesioł, Żakowski czy Kłos –
bardziej ci one dzisiaj pomogą w twojej tu karierze,
niż Blumsztajn, Stolcman, Nuselbaum, Duft czy Gross.

Wstał z widowni jeden z widzów, stary, nieznany poeta;
chciałbym, jeśli można, zgłosić taką małą uwagę, kolego
– zmiana nazwiska, to nie jest to samo co zmiana kotleta,
gdy ci go w knajpie kelner poda nie za bardzo świeżego.

Od samego urodzenia noszę nazwisko tatusia mojego,
i trzymam się go jak swego pana najwierniejsze psisko;
a w całej historii mojej rodziny,nie zdarzyło się nic,czego
musiałbym sie aż tak wstydzić, aby zmieniać nazwisko.

Marcus Polonus\
http://naszeblogi.pl/35956-jak-dawid-warszawski-kariere-filmowa-zrobil

Jak Szechter i spółka o różne polskie sprawy się pytali

Pyta się leming
czy lubię sejmowe
ryżego okrzyki;
nie lubię, odpowiadam,
chamstwa
i góralskiej muzyki.

Przyszedł Nuselbaum
zapytać czy lubię
jak ze śliny formuje gożdziki,
a ja na to: nie lubię
chamstwa
i góralskiej muzyki.

Pytał się Wytrych.
czy jestem z tych
co lubią koniki,
a ja wrzasnąłem: nie lubię
chamstwa
i góralskiej muzyki.

Przyszedł też Salcman;
chce goj kupić guziki?
ja na to, spasiba – nie lubię
chamstwa
i góralskiej muzyki.

Pyta mnie Szechter:
lubi czee-eerwone sierpiki?
ja: broń Boże,nie lubię
chamstwa
i góralskiej muzyki.

Pytała Kopaczka,
czy lubię kopać rowiki;
nie, bo bardzo nie lubię
chamstwa
i góralskiej muzyki.

Pyta sie Palikucio,
czy wiem co to „pedalskie uniki”,
brrrr! bardzo nie lubię
chamstwa
i góralskiej muzyki.

Pyta się mnie Grocka,
czy wiem czym ona robi siki,
uciekłem, bo nie lubię
chamstwa
i góralskiej muzyki.

Pyta Seryjny Samobój
czy lubię sznur wokół grdyki,
dziękuję, ja mu na to; nie lubię
chamstwa
i góralskiej muzyki.

Pytała się też Tóleja
czy lubię co ma pod spodem tuniki,
przyznaję sie do winy: nie lubię
chamstwa
i góralskiej muzyki.

Zapytał w końcu Ryży,
czy lubię jego wyniki –
spadaj, ja mu na to: nie lubię
chamstwa
i góralskiej muzyki.

Nagle przychodzi do mnie dorodna góraleczka z wydatnym biustem;
czyżbym nie lubił jej nutek, pyta – chciała mnie zmusić do kłamstwa,
ale ja choć już stary,nie zamieniłem jak inni, głowy mej na kapustę;
od razu jej mówię: tak prawdę mówiąc, to ja nie lubię tylko chamstwa.

Marcus Polonus
http://naszeblogi.pl/35964-jak-szechter-i-spolka-o-rozne-polskie-sprawy-sie-pytali

Pyta się niedowiarek: Grodzki ma ptaszka czy szparę?

Powinniśmy na zawsze pozostawić to pytanie bez odpowiedzi,
bo mamy dzisiaj o wiele ważniejsze sprawy na naszych głowach;
chodzi o to aby nie dać się sprowadzić do poziomu głupiej gawiedzi,
co swoją opinię o wszystkim na świecie opiera na ryżego mowach.

Popatrzmy co nam proponuje jego kumpel BB – Buc z Biłgoraja:
trzecią osobą w Państwie Polskim ma być jakiś przedziwny twór,
co nie wygląda żeby miał cokolwiek: mózg, cyc, szparę czy jaja,
a jak się już Ono odezwie, to z gęby leci śmierdzący stek bzdur.

To odrażające kadłubisko twierdzi,że dlatego chce być marszałkiem;
„by walczyć o równe prawa takich jak Ono” – tu przełyka z wdziękiem łzy.
Niech to dojdzie do każdego polskiego mózgu i otrzeżwi go całkiem:
takich osób jest w Polsce: trzy tysiące osiemset siedemdziesiąt trzy.

Liczba ta, według Ono do reprezentowania ich w Sejmie wystarczy,
ale może, mości posłowie, zanim na tę wydmuszkę oddacie swój głos,
pomyślcie: w Polsce jest 38 milionów ludzi o których warto walczyć,
jeśli wybierzecie to puste pudło – zadacie im wszystkim nieczysty cios.

A jak już wybraliście to Ono jako reprezentanta naszego całego narodu,
to trzeba teraz twardo wymuszać aby codziennie wykonywało swą pracę,
która nie polega na międleniu o seksie czy pedałów prawach do rozwodu,
lecz na trosce o każdego z 38 milionów,w każdym miejscu,domu,czy chacie.

Ryży z Palikuciem nasłali na nas następną kukiełkę, dywersanta tępego –
już tym razem jawnie i bez żadnych skrupułów, obrażąją naszą inteligencję;
jeśli i tym razem damy się jako naród nabrać na te durne triki bandy ryżego.
będzie to oznaczało nas Polaków całkowitą, umysłowo-zbiorową dekadencję.

Należało by też do Sejmu wprowadzić, nawet siłą, nowy teścik na IQ iloraz:
bardzo prosty – naukowcy z równej nam ekonomicznie Rumunii go przesłali,
miarą w teście jest Jedna Jednostka Inteligencji (JJI) = 1 RyżoGroPal (RGP).
Przeciętny człowiek ma 856 RyżoGroPali.

z http://naszeblogi.pl/36051-pyta-sie-niedowiarekgrodzki-ma-ptaszka-czy-szpare
via http://www.psychiatryk24.com/2013/02/02/tu-duzo-mowic-prawicowy-poeta-zdaje-sie-nie-dostrzegac-sensu-swojego-ulubionego-cytatu/wiersz-o-grodzkiej/

Marcus Polonus