Tertio Millennio

Wśród klasztornych korytarzy
Pod starymi sklepieniami
Pachnie woskiem i kadzidłem
Kawą oraz ideami

W górę lecą, pod niebiosa
Starych polskich sporów słowa
Racja stanu, polska sprawa
Zapach kawy i Krakowa

Wszystko to się w górę miesza
Wszystko to się w głowach miele
Inteligent, solidaruch
Soborowy ruch w Kościele

A to wszystko opasuje
Jak szlachecki pas kontusze
Hejnał, co znad dachów płynie
Poruszając polskie dusze

Pachnie kawa, nęci Kraków
W wir nas wciąga polemika
U Macieja prowincjała
U świętego Dominika

Bronisław Maria Komorowski

Reklamy

[Otwierasz oczka, spoglądasz dokoła]

Otwierasz oczka, spoglądasz dokoła
wzrokiem, co kamień za serce chwyci.
Gdybyś urodził się jako karp albo pszczoła,
broniliby Cię jak lwy celebryci.

Lecz lekarz Ci dostęp do życia wyszarpie,
Ty tylko zrobisz minkę zdziwioną.
Nie jesteś pszczołą. Nie jesteś karpiem.
Nie jesteś więc pod ochroną.

Wiele szpitali chce Cię ratować –
nie takie cuda zna medycyna.
Lecz lepiej, jak widać, Cię zamordować
z woli zimnego skurwysyna.

Jedyne postaci to mama i tata,
w Twej bajce, zwanej szpitalem.
Ty nie rozumiesz jeszcze świata.
Ja go rozumieć przestałem.

 

Autor/ka: FB „Raz prozą, raz rymem – walczymy z propagandowym reżimem”

Czym tak naprawdę jest miesięcznica kaczyńska?

Czym tak naprawdę jest miesięcznica kaczyńska?

To taki Parteitag,
Seans nienawiści!
To żałoba, pamięć?
Czy ktoś tutaj myśli?!

To Orwell opisał
W swej książce pamiętnej:
Seans nienawiści
Potrzebny jest wielce!

W każdej-że tyranii
I w totalitaryzmie
Trzeba nienawidzić
Co tylko się przyśni!

Co tylko się przyśni
Wodzowi głupiemu…
Zamach? Bezczeszczenie?
Co komu do tego?!

Koszty się nie liczą
Ekshumować trzeba!
Trepanuj se czaszkę
Złowrogi kolego!

Wtedy zobaczymy
Co masz w mózgownicy!
Zwoje wolnościowe?
Czy mózg gładkokolicy?… 😡😵

A mózg gładkolicy
Dobry do kaplicy!
By państwem kierować…
NIE TRZEBA POLICJI!!!!! 😦

Policja potrzebna
Do przestępców tylko!
By państwem kierować…
ROZUM miej, kolego!… 🙂

[Dzień dobry moim kuzynkom]

Dzień dobry moim kuzynkom
I kuzynom w zasadzie też.
Wszakże wszyscy jesteśmy rodzinką,
Dla nas niczym ulewny deszcz.Niech tam pada z rana i z wieczora,
Niech nam nerwy szarpie i sen,
I niech nawet pioruny ciska po nieszporach,
Byle nadszedł błogosławiony dzień!

Niech to będzie dzień bez Kurskiego
I bez Ziobry może też.
I bez tego, no… malutkiego,
Co na Nowogrodzkiej kleci swój śpiew.

Niech tam śpiewa dyrektorowi,
Niech wysławia jego buty.
Niech swe pienia wznosi do góry
I niech przy tym dostanie ruptury.

I karetka niech zabłyśnie sygnałem,
I niech zabierze go wraz z Borem,
Niech swe myśli złoży z honorem.
Na cmentarzach straszących upiorem.

Kilka rad dla nowego rządu

Mamy nowy rząd.

W skład naszego rządu wchodzi wielu błyskotliwych
ministrów.

Jeden z naszych ministrów mówi po angielsku.

Nasz nowy rząd zabrał się energicznie do pracy.

Niestety, nie jest dość zdecydowany w sytuacji,
gdy wciąż pozostało tylu niepoprawnych liberałów;
w niektórych miastach jest ich nawet więcej
niż tradycyjnych katolickich rodzin.

Co jeszcze mógłby zrobić nasz rząd?

Nie może kierować się czułostkowymi względami,
które są typowe dla zachodnich polityków.

Należałoby którejś nocy rozstrzelać kilku reżyserów
filmowych, nie oszczędzając kobiet.

Wszyscy profesorowie prawa konstytucyjnego
powinni być dożywotnio internowani.

Poetów można zostawić w spokoju,
i tak nikt ich nie czyta.

Potrzebne są obozy odosobnienia, ale łagodne,
żeby nie drażnić ONZ.

Większość dziennikarzy powinno się wysłać
na Madagaskar.

Natomiast Węgry trzeba delikatnie ująć w szczypce
i wsunąć na mapie między Polskę i Niemcy.
A potem, kiedy już ucichnie reakcja międzynarodowej
masonerii, niepostrzeżenie włożyć Niemcy
między Hiszpanię i Portugalię.

Rząd nie powinien dziś mieć nadmiernych skrupułów.

Nadarzyła mu się historyczna okazja.
Byłoby grzechem z niej nie skorzystać.

Adam Zagajewski

http://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24-na-weekend/ze-zlosci-przeciwko-niecnemu-knowaniu-rzadu-zagajewski-tlumaczy-swoj-wiersz,24,568